Historia romansu rodem z Hogwartu... |
|
Rozdział 3 - Lucjusz MalfoyKolacja już się skończyła. Na honorowym miejsce siedział Lucjusz Malfoy. Westchnął i usadowił się głębiej w bordowym aksamitnym, ale twardym fotelu. Szczelniej otulił się czarną pelerynę i wypił łyk z małego pucharku z winem. Jego stalowe oczy dalej były chłodne i okrutne, ale malował się w nich teraz także niepokój, strach i zmęczenie. Jego włosy sięgały teraz do pasa,a wyglądały jak srebrna mgiełka rozwieszona przez wróżki. Lucjusz zaczął badawczo przyglądać się ludziom w tym pomieszczeniu. Dopiero teraz, gdy zbliżał ku końcu swej wędrówki zaczął się naprawdę zastanawiać nad życiem. Po jego prawej stronie siedziała skulona we wielkim krześle Narcyza Malfoy. Jej oczy były podkrążone, usta spierzchnięte, natomiast cera, a w szczególności twarz, przeraźliwie blade. Ale jej włosy wciąż były piękne i aksamitne. Sięgały jej do ramion, a na końcówkach kręciły się. Włosy wydawały się być blaskiem młodości, cieniem jej samej. Wyglądały bezczelnie, jakby nie przejmowały się otaczająca rzeczywistością, jakby za wszelką cenę chciały zachować młodość. Ale ich właścicielka się już poddała. Mimo wszystko była piękna i tajemnicza. Jak zawsze. I chociaż to Blackowie byli jej rodem, to miała za miękkie serce na panią Malfoy. Lucjusz po raz kolejny westchnął. Spojrzał w lewo. Rose Catherine Nicole Lovegran. Niedługo Malfoy. Ona wyglądała jakby nie była zwykłą śmiertelniczką. Była przepiękna i atrakcyjna, ale również zimna, poważna, cyniczna i rzeczowa. Właściwie... Była, aż za bardzo tajemnicza. Co jego syn w niej widział, co on w niej widział? Wiedzieli tylko jak się nazywa. Tak na prawdę nic poza tym. Ciekawe czy jego dziecko naprawdę ją kocha? No właśnie... Jego dziecko. Spojrzał na Dracona. Był zajęty podtrzymywaniem rozmowy z Rose. Widać było, ze najlepiej trzasnął by ją w ten dumny, tajemniczy i arogancki łeb. Ale powstrzymywał się. Lucjusz po raz kolejny westchnął przymknął oczy... Nawet nie zauważył jak młodzi wyszli przed dom. Nie wiedział, że jedyne, co jeszcze będzie mu dane obejrzeć to gorejące ognie piekieł... || Lilyanne Bagshot ||
Przypalasz wodę na herbatę? Regularnie stosujesz Cilit Bang? Gratulacje! To znak, że nie znasz podstawowych zaklęć gospodarczych. Dzięki naszej szkole możesz je poznać! Wystarczy wejść na http://uniwersytet-magii.yoyo.pl i przeczytać ulotkę dołączoną do opakowania bądź skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Powodzenia! :)
|| brak www || data: 9/06/2008 07:36:50
aavt230.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.6.53.230 |
|